Poddanie


Lubię gdy jesz z ręki, ale nie za długo,
codziennym poddaniem obniżasz swój image.
Bezapelacyjnie nudno jest ze sługą,
kiedy wciąż podajesz i za rękę trzymasz.

Liczysz na okruchy spod pańskiego stołu,
a ja szukam tego, co ziarno przynosi
wraz z inicjatywą do dalszych podbojów.
Miłości się nie da psim wzrokiem wyprosić.

-A.G./04.07.11/Paris

Czytany: 316 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: