w kolorze białym



na pięciolinii
przez cztery pory roku
jeden motyl
moja miłość i ty
z doskoku

wymówka za wymówkę
znam wszystko na pamięć
jak Pan moje modlitwy
tak czy inaczej nic się nie zmienia
nie ma wojny na wytłumaczenie

chcesz to jesteś
nie chcesz to cię nie ma
a ja nie boję się, że nie przyjdziesz
boję się gdy ciebie nie ma
oglądam białą sukienkę
czeka na twoje skrzydła
w tym samym kolorze
biegam
asfalt i ja
latam
jest tak biało
aż nieprawdziwie
że mogę być kiedykolwiek z tobą
w niebie
chociaż wiem
tam jest niezliczona ilość
niepoślubionych kobiet

Czytany: 555 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: