Tęsknoty


Winobluszcze dłońmi przylgnęły do ciała
starej kamienicy, do której listonosz
nie przynosił listów, chociaż tak by chciała
by w dłoniach kopertę świeżo odklejoną


trzymała dziewczyna. Spłynęło z niej życie
solą po policzkach, srebrne pajęczyny
opadły na włosy. A czas (nie)zbawiciel
z precyzją grawera - znakami rytymi


złożył swe podpisy. Na co jej testament
gdy przez brzegi Styksu krok trzeba postawić
razem z tchem ostatnim . Dni tęsknotą tkane,
odda tej, co w mroku zieleni się czai.


A winobluszcz plecie swoisty ornament...


-A.G./19.06.11/Paris


Czytany: 617 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: