O poranku


Pojmij w ręce spokój, który niosą ranem
mgły opadające na zroszone trawy.
Poranne marzenie - jak obłok zbłąkany,
co do codzienności aż nadto już nawykł

i w ramionach tęczy chętnie by się znalazł,
jak ty poczuł szczęście i posmak spełnienia.
Wystarczy niewiele, by czerwcowy malarz
wymalował szczęście w słonecznych odcieniach.

-A.G./11.06.11/Paris

Czytany: 1638 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: