moje miasta tu i tam


dziwiłem się lirykom
ich poetycznych tekstów
o swoich miastach

to było takie ubogie

przecież ode mnie zależało
gdzie ja mieszkam
jak się czuję
gdy zamieniałem na lepszych
przyjaciół po próbie

to było takie proste

spotykać sąsiadów
w każdej części świata
na plecaku stary orzeł
zarośnięci ludzie
mieszali się w obcych aglomeracjach
wieczorami
żegnali się
zasypiali z odwagą i   
wiarą o powrocie
ogolonego z wiary kraju
przecie - opuścili tylko swoje miasto
a boją się o swój kraj na skraju

Czytany: 315 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: