Espoir


Nie widzisz, że usta me blade,
nadal czekają na drżenie.
Pąki uwiędłe nad latem,
grudzień otulił już śniegiem.

Choć nie łkam dziś gorzką modlitwą,
bo bóg co zabiera, nie zwraca,
na darmo spowiedź, pokuta
przy złotem bogatych pałacach.

Po świecy rozgrzana nadzieja
w igliwie choinki skapuje
i wiary się już nie zapieram,
bo w miłość uwierzyć potrafię.

Wystarczy mi dziś wiązka siana
i gwiazda co mruga na niebie,
bo wiem że wśród wystawnych komnat,
nie znajdę wiary
...ni ciebie.

-A.G./22.12.10/Paris

Czytany: 504 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: