Po(słowie) do krytyka


O wadach mi mówisz? A któż ich dziś nie ma.
Ja się ich nie wstydzę, bo nie ciałem kuszę.
Teraz dużo piszę, jak zechcę - poemat
wyskrobię na ciele - paznokciem, bo muszę.

Możesz mnie nazywać słodką idiotką,
wieczną grafomanką, (co myśli, że może).
Zapamiętaj sobie - nie umiesz mnie dotknąć,
choć słowem kaleczysz innych tak jak nożem.

Pisania nie sprzedam, (i tak nikt nie kupi)
- wierszy rymowanych, bo nie są na czasie.
Może ktoś przeczyta. Ty nie? Jesteś głupi,
bo na moich błędach uczyć czegoś da się.

Więc przestań mi mówić, że życie sprzedaję,
że się ze mnie śmieją już ludzie na mieście
bo między pisaniem, wiele innych zajęć
zajmuje mi głowę. Ty już nie. Nareszczie.


-A.G./08.11.10/Paris

Czytany: 583 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: