Echa
W szarości dnia
liści pożółkłych tabuny
wirując jak tornado
pożerając nasze
ciepłe myśli
zabierając nam
ostoi kanon ostatni.
Cofac się nie ma
juĹź gdzie-po co
świat już przepadł,
w zgliszczach leĹźy
historia nasza w
tradycji objęciach.
W ich oczach
nie płoną już ognie
zrywów,powstań
męki i bohaterstwa
nie ma
bez świadomości
nie ma
polskości
strach,bĂłl
rozpaczy podarte szaty
chochoła zagubiony róg
czy usłyszymy
jak brzmi

Czytany: 423 razy

R E K L A M A

=>