Ślady po tobie


Paznokcie znowu dziś czerwone,
niby te same, lecz nie drapią.
I ślad na palcu, gdzie przedwczoraj,
pewnością świecił twój pierścionek.

Ból mnie dziś pieści, aż na wylot
a w sercu przeraźliwy przeciąg.
Na każdy oddech płuca siląc,
ostatkiem sił walczę z zamiecią.

Żar z papierosa nie roziskrzy
drogi do domu gdy go nie ma.
Kawa o czwartej bez permisji,
sprawia, że żalem żem pijana.

Deszcz niech wypłuka resztę wspomnień

wiatr twoją postać odrealnił.
W szklance już pusto, pusto we mnie,
- zapach twój umarł dziś w sypialni.

- A.G./05.11.10/Paris

Czytany: 745 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: