rzecz pospolita


stroje mówią mi, ile miałaś z życia
oczy zdradzają grzechy
usta nie mają już nic do ukrycia

stukanie do tylnych drzwi
ustawia mnie obojętnie i jest nieważne
komu wolno analizować piekło

tak czy inaczej wszystko się wali
udziały na kiermaszu walutowych
noszą piętno naszych charakterów

zadecydował brak animuszu
w rękach się paliła robota w biegu
budowaliśmy dom za domem
dzisiaj stoimy w miejscu

Czytany: 327 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: