Listopad


Szkoda listopada, starszy pan już z niego,
Siąpi deszcz a wkoło listna zawierucha
a na przywitanie znów pochmurne niebo
po dniu przykrótkawym, noc się skrada głucha.

Lecz on jeden liście z mogiły zamiata,
drżącą ręką znicze przed wiatrem zasłania,
nuci kołysankę tym, co już w zaświatach,
i czuwa wytrwale przy gwiazdach - pochodniach.

Niech się pan pośpieszy, panie listopadzie,
pański zmiennik grudzień jest już bardzo blisko,
niech mu pan pułapek deszczowych nakładzie,
a on mrozem dmuchnie, będzie lodowisko!



-A.G./25.10.10/Paris

Czytany: 886 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: