0,125 sekundy


jak można sprzedać jesień w
czarno białym kolorze?

o zmierzchu na starym mieście
w szeregu łamane rynny
utrudzenie ujmują nadmiar czasu
to są ciężary do tyłu
spada nasiąknięta dachówka
z fasady błyska flesz
pomalowany obok parkan zatrzymał się
ja wracam na wstecznym
poszukam innych momentów
tu nie będę mył okien


Czytany: 533 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: