Eterycznie


Zakładam sukienkę o barwie nadziei,
subtelnością kuszę, lubię rosnąć dziko.
Wzrokiem mnie dotykasz z iskierką nadziei
na poczucie smaku, wdzięczną pospolitość.

Zieloną gałązką, liściem eterycznym,
dłońmi jak pierzyną przykrywam potrawy.
Wygląd dania ze mną jest wprost apetyczny,
koisz duszę, zmysły, po to są przyprawy.

Moje serce kwitnie w różowym kolorze,
rzadziej, czerwonawa staję się po złości.
Zapachem wszelakich poczynań dołożę,
byś czując, kosztując, poczuł stan błogości.

Będę ci z radością poprawiać trawienie,
upajaj się wonią, czary dziś odczyniam.
Olejkiem korzennym będę ci spełnieniem,
kuszę ogrodowo...

Zwyczajna bazylia.

-A.G./26.08.10/Paris

Czytany: 924 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: