Prośba do...Mikołaja


Wyglądać cię jeszcze w moim wieku, latem?
To jak na cud czekać, żeby się objawił.
Znów samotny wieczór, stopy lodowate,
jedna para dłoni i oko co łzawi.

Żyję tak jak umiem, chociaż czasem obok,
gwiazdki wypatruję, czy raczy zaświecić?
bo ja ciągle jestem tą samą osobą
i czekam na ciebie, jak robią to dzieci.

Włosów coraz więcej, tych niechcianych - siwych,
życie jakoś dziwnie jest skąplikowane.
Wszystko niby proste, gdyby nie to ''gdyby''
od zarania dziejów nieproste kochanie.

Przyjdź w czerwonym palcie, z laską jak przed laty,
wielki wór wypakuj szczęściem i spełnieniem.
Mój ty Mikołaju, wraz ze swoim światem,
zabrałeś nadzieję...zabierz i wspomnienie.

-A.G./24.08.10/ Paris

Czytany: 1047 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: