o rudym


o rudym lisie co nie ma potrzeby
nosić się z zamiarem samobójstwa
solowo przemierza lasy slalomem omija
mrowiska gdzie nosa nie wścibia
trzyma się zasady nie ruszania kupy
cwany lis wie co to przymrużenie oka
Herodot nie jest jego bratem
runo leśne zdrowe bo młode
przygarnia myszy w zagadkowej ciszy
lisek jest krzepki nieobojętny
liniami papilarnymi nie przyciska
ortopedycznego buta i
nie zawsze świadka można spalić
król buszu się nie pomyli
ogon jest jego dokumentem
myszki i ptaszki w czarnych pończochach
ulegają złudzeniom
nie ma nikogo przed
pustym pociągiem towarowym
co czeka na kartony załadowane
czasem i życiem

Czytany: 596 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: