moje wyspy szczęśliwe


tam gdzie ścieliły się łany żytnie
przyszłym chlebem pękate
koniczyny sercowate liście
zieleniące kolana

i jeszcze tam gdzie pośród gęstwiny
dróżek polnych przy chacie
słychać dreptanie babć z dwojakami
pełnymi leśnych jagód

w to miejsce tak bliskie serca biciu
gromem obcy rzucili
rozkopując serca sadom rwali
drzew żywy jeszcze korzeń

tam gdzie góry podtrzymują jeszcze
obłok z deszczem dla plonów
których żniwiarze nigdy nie zbiorą
z asfaltowych dróg martwych

tam mój świat pochowany głęboko
śnieżnobiałym całunem
ukryty na dnie rozpaczy widok
wysp szczęśliwych jedynych


-A.G./22.07.10/

Czytany: 1200 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: