chwila uniesienia


snuję twarz nad tamtą chwilą
składam porozrzucane luki pamięci
szukam do nich treści
wypełniam oddechem

spijałeś krople z kielicha brzucha
budząc uśpione szeregi synaps
oplatając koło nadgarstków
dawałeś dreszcze

okalałeś gotyckim łukiem ciała
firmament wygiętej paraboli bioder
trwaliśmy w zawieszeniu wspólnotą cieni
bez zapowiedzi zenitu

-A.G./12.07.10/

Czytany: 1367 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: