moment złapany w miniaturze witrażu


takie mamy czasy aniele stróżu mój
wyprowadzę cię z chmur na szlak królewski

żeby stąpać dostaniesz buty na płaskiej podeszwie
będziesz szybszy od nastolatek na strzelistych obcasach
jesteś prawdziwym mężczyzną nie będziesz miał kłopotów

do rzeczy: tu genetycy mają natchnienie akuszerki operują
renciści są ciężarem mają kule u nogi lekarze budują
wille rozciągane na szerokość portfela skarg i wniosków

o pokoleniu dziedziczonych anomalii nie dowiesz się niczego
rzeczy okryte tajemnicą za obiecankę życia bez wojny
małe tłuste krople zatłuszczają kontynenty na zmianę z
tsunami przypominają nam jak się modlić przed wejściem

do pustego samolotu gdzie przylizani do szyby wszyscy są równi
tu jest koniec z horrendalnymi różnicami ateistów i wierzących
trzymają się jednego ducha chyba nie myślisz że jest inaczej?

Czytany: 431 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: