każdy sobie dyskretnie


tutaj odbywa się orgia
słowa fechtują jak nienażarty
aparat zakłócania pomiarów decybeli
od szeptu
jutro jak co dzień
gazety z tą samą datą
z wiadomościami
o różnorodnych planetach

moja ty popołudniówko
nie namawiaj mnie do grzechu

Czytany: 538 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: