widok z okna


staniesz na pewno przed moim progiem. poczekam
nie spojrzę na zegar. noc czy dzień i ptak
nie będą sądzeni. przejdź i nie odwracaj się.

zobacz tu. uzbierane tomy i tomiki.
one krzyczą. sklejone pajęczo pozamykały zapisane sny.
tam są ludzie i ty. historie do których wrócisz
i kobiety piękne.
od dzisiaj inaczej będą do ciebie mówiły. przeczytasz o pisklęciu
rozpoznasz przeszłość.
chimera przysypana kurzem a w jej zmarszczkach
na zasuszonym pocie rozszyfrujesz w wersach anielice.
w ciszy skarpety lodem okute - na tle błękitu migi
przypomną ci pierwsze lekcje religii dowiesz się
jak bardzo myliłeś kraje. i to
że wcale daleko stąd nie byłeś.

Czytany: 1093 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: