jesteś mi pisana moja droga


znak, jaki puszczam słyszy tylko wiatr,
odtwarzają się wspomnienia, w szeleście traw,
tu ten kamień to nasz znak – przystanek.
nie byliśmy sami, za kamieniem stał nasz anioł,
rozpuszczałem twoje sznurówki w milczeniu
słychać było trzy oddechy twój mój i jego
wzniecił zawrót głowy.

koniec maja to już nie wiosna
przysiadłem sam
oparty o kamień czekam na radę
odegrać się nie umiem
nie pójdę dalej
uzbroję się
kamiennym trwaniem


Czytany: 886 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: