na drodze krzyż
owej nocy
do czterdziestu dni
jeszcze po ciemku doliczam

słowa
przestały być domeną
zamieniły się w pożogę
z modlitwą na krawędzi
słodkiego czasownika
nie ugasi nic
świat jest przepaścią
modlitwy komentarzem
nie wiersze

Czytany: 680 razy

R E K L A M A

=>