pisane wierszem


pomiędzy firaną i zimną szybą
siedzię na parapecie i czytam
o wyssanych z palca podróżach
poetów i tym że piszą z daleka

dajcie uwierzyć wierszom
o gałązce palmy z Jerozolimy
gdzie czapkę z daszkiem odkładałem
- zdjąłem ją na górze Golgoty obok kamieni

kiedy zrozumiałem symbol trzech krzyży
i jak przed obrazami Marii Magdaleny
już bez okrycia głowy poczułem ciernie
odniosłem wrażenie dreszczy na ciele

Jej wizerunek okryłem
moją kurtką przed deszczem
żeby mnie nie bolało
jak ją kiedyś

Czytany: 1223 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: