z zawstydzenia


lubię z Anną układać wersy
koronkowe obramowanie dekoltu
sylaby wypowiadane miękko obok
położonych korali między koronką

nad tą zwrotką są usta bez wersu
kwiecista sukienka napina się mocniej
tu musi być dłuższy wers tak tu
w kierunku talii
jest daleko i dookoła przez równik

nie mam pojęcia o literkach na biodrach
nie wiem czy to tylko dlatego
moja ogniskowa linia wzroku
załamuje się w lini ogniskowej
w miejscu gdzie do ucha jest chwila
usta moje są tuż nad jej szyją
nie widzę nic

szukam literek

Czytany: 826 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: