podróż


przemaszerować
Syberię tyle po nas
jak cały ruski rok
wzdłuż i w szerz po tęczy
krawędziach jej serca
tam i powrotem

wielmożnie wierne
anioły na emeryturze
u diabła stróża
co nie potrafi oszukać
odległości
do księżyca

takie to ma rozmiary
dzień goni noc
w lokalnych zapachach
żeby odpoczywać
łączony czas
w gonitwie
po skałach
na tle kolorów
rajskich jabłek
za każdą rzeką
po drodze
w imię przyszłości
malujemy graffiti
z ważnością
na siedem
milionów lat.

Czytany: 673 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: