Małym dzieciom się nie spieszy


starzy ludzie są nieporadni
gdy malutkim dzieciom
wcale się nie spieszy

dorośli wystawiani są ceremonialnie
na sprawdzenie poza repetytorium
odbywa się obiegiem krwionośnym
nie wiadomo gdzie i którędy duch dobijał się
po szybach przez piętra

nikt nie wiedział kiedy rozdzieliła się Trójca
tchnienie na pewno było po tamtej stronie okna
maleństwo dobrze odchowane spokojne
takie świeże przed zniszczonymi ludźmi

egzamin był dowolnym pokazem z książek
dla dorosłych o łączeniu Bożej Trójcy na ziemi
nie można było odgadnąć ile było ciała i ducha
cząstki najmniejszego atomu samowystarczalnego

nieruchome medytacje małych dzieci inspirują
łączenie trójcy życia w jego statycznej sile
zbitej z książek ponad wszystkim niemowlę
spokojnie pozwala na łączenie figury trójkąta

nikt nie liczył czasu do pierwszego dialogu
wszystko było nieme a mądre duchy po kolei
odłączały digitalne rozumy łagodnej przesady
nad wiarą i myślą i duchem spokojnym w Trójcy

dorośli od czasu do czasu zaliczają egzamin


Czytany: 1437 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: