=>

Kozia Przełęcz, sonet


Stanisław Dąbrowski

Kozia Przełęcz, sonet

W Orlej Perci grań stromą, wcięcie klinem ostre,
ponad Zmarzły Staw w górę, w klamry i łańcuchy,
w kleszcze z kamienia twarde wspiął się tutaj kruchy
człowiek, któremu Kozia Przełęcz była mostem

ku Pięciu Stawów Polskich Doliny rozłogom,
w dół, ku niebieskim taflom wody przeźroczystej,
do schroniska, do szumu Siklawy srebrzystej
i w Roztokę, gdzie potok wodogrzmi skał progom.

Co przywiodło go tutaj? Czy to przeznaczenia
czy obowiązku brzemię? Czy plamy sumienia
każą mu pokonywać trudne szlaki skalne?

Nie, to nie obowiązki, skutki kar brzemienia,
żadne fatum ni ciężkie sumienia wspomnienia.
To Tatr umiłowanie. Intelektualne!