millennium


gdybym go nie widział
i nie rozmawiał
powiedziałbym że śnię o
Salwadorze Dali
on plecami do ściany
oczy zasłania pędzlem
jeszcze nie wie że to
wieczór poetycki

- ruszaj się dziadku
maluj
świat ma być zakrystią
nad matką ziemią wysoko
kamienne stopnie
drugi plan to wrota
wyryta cyfra dwa tysiące
obok dwa miecze
wbite w granicie i krew

ołtarz
przed nim na
kolanach starszy pan w
bieli
wyklęczał
kawałek modlitwy po łacinie

na spracowanych dłoniach
widzę tabernakulum
bez żadnego opisu
i dźwięk jak spokój

niebieska stacja
w oddali koniec
z zieleni drzewa
ludzie i zwierzęta Dali


Czytany: 805 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: