wyspa szlachetna


coś co nie ma nazwy musi być portem. przeszukujemy
cały świat który pływa na dużych wyspach. a ja cumuję u ciebie.
myślimy że jak zamykamy oczy to uciekamy
po kamieniach wiecznego miasta. jak złudne kopiowanie
zachowań. bo to takie sprawdzone. kiedyś
wyspa bez nazwy. dzisiaj Madagaskar. a ja dla ciebie
taki wykaligrafowany bez skazy pergamin. na wieki.

omineliśmy podróżne skwary i powodzie. zatrzymaliśmy się.
nie było wiatru. czuć było jak pod kamieniami śpią tuziemcy.
żaden z nas nie chciał im przeszkadzać. mogliśmy przeczekać
żeby rano się obudzić i w ukłonie do wszechobecnego
horyzontu powiedzieć - ten widok pozostanie dla nas. "na zawsze"

Czytany: 951 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: