spacer w cieniu



pasaż mola nie miał szans na upalne słońce
szerokie sukienki i parasole jeszcze w kolorach lata
nie dawały oczom wiele na podziwianie
tego co można było słowem wymalować
i o tym co dym zapisywał leniwie
tak jakby wstrzymywany przed decydowaniem o nas.

a ty byłeś taki Jezus. wino oliwki i zapiekana ryba.
chciałeś żyć inaczej. świecić przykładem lubości
bardziej od przytulania twojego życia do piersi matki.

naprzeciw wody wokół mola i herezji wszystkich
możliwych lądów z grzechami z zapominania się.
muszla tuż obok plaży głośny w niej koncert parodiowania
o zmartwychwstaniu sztuki kochania. jak u Pana. a my
- jesteśmy tam razem.

Czytany: 727 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: