twoje sukienki i mrówki




spacerkiem po krótkiej majowej trawie
jesteś w sukience – mówisz że mojej

sukienki twoje jak barwne motyle
dotykam rąbka a ty mówisz
- zaczekaj chwilę

podałaś swą dłoń
pocałunkiem ją okryłem
i myślę.........................
a niech tak zostanie!

do niezmąconej głębi starych dębów
ubranych w cienie
- tam cię podprowadzę
dopasuję twoje falbanki do ściany lasu
przykucniemy na skraju łąki

w jednym i drugim uchu
poczujesz szepty
jeden to ja a drugi to mrówka
powiesz mi
– szepcz trochę głośniej
miły

Czytany: 762 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: