party jak zawsze


jeszcze w niedzielę
mówiłam
- nie zwołuj żadnego party
przypominała gniewem
znużona pani domu

na stół postawimy
jak ostatnio te nadreńskie
knedle nadziewane

i ten koktajl
zawsze pomieszany
jak w lodówce bez remanentu

- wiem
tego i tak nie rozpozna
nasz gość policjant
emerytowany

- czas ucieka
pomagaj
bohaterze spod Narwiku
- poczym pani domu wylicza
szparko i dokładnie

porcelanę ustaw jak zawsze
tylko nie tą odświętną
będziecie pili wódę
noże i widelce powycieraj
och jak ja mam dosyć już
politycznych dysput

jeszcze w fartuszku
a przy stole już goście

bez uprzedzenia
zaczęto gadać
o sukienkach na pupci
pani Maryni

Czytany: 723 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: