Ballada o babciach


uśmiechają się do babci wnuki
obiecują zagrać Chopina
wędrują z nutkami pod pachą
od babci do szkoły do domu do babci

aby pogłaskać i unieść się
nad jej platynową koroną
aureolą świecącą na szyby
przytulić się do niej i do jej fotela

w pokoju przed oknem
zawsze do żartów gotowa
wypatruje dzieci nuci modlitwy
o tym ze jest i czeka

na nich na dzień na Boga
na serca miłosny krzyk
na gwar i oklaski
za bajki i baśnie

kilka pokoleń tych ścian
zadziwianych wiecznością
opowiadań o rodzie
dziadka i pra pra dziejach

Czytany: 2031 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: