poeta na bani i protezy


każdy romans można uznać za brudny
udawanie
jak mocno używane
do pijaka pretensje że pije sam na sam z uśmiechem
innym ale też męskim zapominając o jego trzeźwości jutro

poezja zapłakana jak można rozumieć poetę z męską
bez pudła gramatyką która tak czy inaczej tylko płacze
narzeka na ciągłe poślizgi przez łzy jak na życzenie zatrzymanej
na wieki scenie filmowej o pretty woman żeby zawodzić
po to bo jego życie zapisane testamentem jest też tylko bajką

pocieszają mnie sceny z babciami i starymi kobietami
w kolejkach do ortopedy gdy chwalą się dojrzałością
swojego wieku który ma rozmiar potrzebnej protezy z gwarancja
na dalsze bóle w biodrach poeta płacze. tylko niektóre babcie wiedzą że
sa jeszcze nie młode pijak wie o swoim zapachu jak poeta
o smaku malowanych łez

a ja wiem ze oni wszyscy mnie pocieszają z wiekiem
nadchodzącym momentem trzeźwości
i nadmiarem wody w mojej trzewi

Czytany: 1010 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: