=>

Zobaczyć światło


Wyciągam ręce do całego świata
By zobaczyć blask nadziei
Biegnę cały czas do tego światła
Co ma moje życie rozpromienić...

Biegnę ale już sił mi brakuje
Po chwili zmęczenia upadam
Już raczej nadziei nie odbuduję
Choć ją ponownie układam...

Ciemny tunel w, którym teraz jestem
Sprawia, że coraz bardziej się boję
Ciszej i spokojniej bije moje serce
Bezradne stały się moje dłonie...

Brak światła sprawia, że zaczeły płynąć z moich oczu łzy
Choć staram się opanować ten paniczny, dziwny strach
To i tak nagle szare i smutne stały się dni
I bardziej zamknięty stał się mój świat...

Więc w pośpiechu szukam nadziei
Dzięki, której zobaczyłabym światło
Bo bym chciała ją w życie wcielić
Ale jeszcze jest jej zbyt mało...

Gdzie jest to światło spojrzenia
Niech rozbłyśnie już nade mną
Bo już nie wiem gdzie jest nadzieja
A w tunelu nadal jest ciemno...



Czytany: 3430 razy