tu i teraz. naturalna sesja zdjęciowa.


koncert mew nad falującą wonią wysypiska śmieci
na ten ocean fal i resztek mleka nie spogląda żaden bulaj.
ja jednak uparłem się. konspiracyjnie wybrałem te właśnie kulisy.
tu i teraz pokażę ci jaka jesteś piękna.

owiniętą bielą zapachu sypialni postawiłem cię na falujących gałganach
w tej sesji zdjęciowej liczyłem na prawdziwe spojrzenie gwiazdy
estrady. pocałunku. gabinetów odnowy w przerażenia.
w charakterze soczewek. plątaninie luster. ścigałem cyfrowe programy
które zapisywały oczy w prawdziwym popłochu.
piękną twarz zrodzoną klimatem histerii. twoich
wyrazów. grymasów z zapachów zwożonych
w którym byłaś inna jak nigdy dotąd. bez wskazówek reżysera.
po raz pierwszy w swoim krótkim życiu nie grałaś żadnej roli.
wszystko zabawia się w spontaniczność.
zegarki. oczy. słońce jak klepsydry matka.
stukanie luster. zmęczone migawki.
bez tła. w świetle czterech stron świata..
ujęcia oczami czarnych zawsze głodnych ptaków.

a ja wiedziałem, ze nie ma sztuki w której interpretuje się siebie
tu i teraz właśnie w tym miejscu jesteś istotnie piękna.
nie toniesz na jeziorze na którym okręty rdzewieją.

wiedziałem, ze tu też będziesz przepiękna.

Czytany: 1256 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: