W podroży w Krasnodarskojekrainu



do historii
prostych dróg
tysiąca lat zakrętów

mrużyły się oczy
matrioszki babuszki i doczki
dieduszka
przy nim dostrzegłem kozackiego atamana
w głębi milczący car
na złotym tronie i jeszcze jakieś
pomarszczone dłonie
jak kubanskaja gleba malowana

w lufach niebieskich
sklepień
w wieżach cerkwi
adoracja
świętą przychylnością trwa

wieczorami i o poranku
czytałem z wież
porządki dziejów
zwykłej kolejności
losów ludzkich
i to że ich wieczność
bynajmniej już dzisiaj
nie jest żadną tajemnic

Czytany: 1091 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: