X
X
Przecież mdłe ciało mam, a moja dusza
Po nocach, gnana marami, w przestworza,
Lat mych minionych wyzbywszy, wyrusza
Bez map, bez busol, bez steru przez morza
Żądzy zamarłych, przez cmentarz kochania.
Spina skradzioną swobodą bezmierne
Przestrzenie; nic jej me przysięgi wierne.
Oczy chcą widzieć, powieka im wzbrania.
Smak wspomnień dawnych chcą poczuć me usta,
Serce złaknione cię, w myślach... rozpusta.
Ach! Czemuż oczom mym braknie widoku
Twych oczu, dłoni, piersi? Żalę w mroku...
Cóż żal ma zrodzić? Łzę utoczyć może;
Wielką jak rozpacz, a słoną, jak morze.
Reocena

Czytany: 1213 razy

R E K L A M A

=>