bzy i skowronki

przyniosłam na nasze spotkanie naręcze bzów
pachnące kwiaty dla naszych zmysłów
bujnie rozkwitły, podobnie jak miłość
delikatne, jak twoja codzienna pieszczota
pachną intensywnością śmielszą od marzeń
idąc do ciebie słuchałam skowronków
na łąki miękkim, zielonym dywanie
z motylami tańczyłam jak z tobą
kiedy dotkniesz mych dłoni
schowamy się razem w wysokiej trawie
posłuchamy świerszcza, on zaśpiewa o nas
a ty ciepłymi ramionami
znów zamkniesz mnie przy sobie
położę głowę na twoim sercu
wsłucham się w jego czuły rytm
ukołyszę moją tęsknotę

Przesłano 18.05.2015

Czytany: 172 razy

R E K L A M A

=>