ostrożnie z miłością
w samo południe
z krótkiego spojrzenia,
ciepłego uśmiechu,
wykluła się nadzieja
ślepa jak mgła,
mlecznym ciepłem
przesłoniła rzeczywistość,
gęsta, błyszcząca,
krucha bańka mydlana,
za promień marzeń nie wychodzi,
zdziwiona czuwa i czeka,
w oczy ciekawie zagląda,
wstydzi się gestów nieporadnych
nie ponaglaj jej
słowem niecierpliwym
by nie utonęła za źrenicami,
w których ją widzisz

przesłano 20.04.2015

Czytany: 195 razy

R E K L A M A

=>