"Wyścig z czasem"



Wyścig z czasem
Ten wiersz dedykuję Pani Irence, Śp. Aleksandrowi, Alince, Marysi, Eli, Krysi, Piotrkowi Dejnece, moim siostrze i szwagrowi Elizce i Radkowi, mojemu bratu Dominikowi, Panu Krzysztofowi Koehlerowi, wujkowi o. Józkowi Kowalikowi OMI, wujkowi o. Zdzisławowi Beniowi OFM Conv., Państwu organistom Wioli i Michałowi Skupom, scholi działającej przy parafii Św. Maksymiliana w Siedlcach, Karolowi Wiśniewskiemu, Beatce Kamińskiej, cioci Jadzi, Malwince, Narcyzce, Pani Mariannie Łubkowskiej, Pani Ani Kublik

Gdy spoglądam przez dziurkę
od klucza w zakamarki nieba,
gubi się wielka myśl teologiczna.
Ach! To leci anioł! Jak on śpiewa!

Dni człowieka są takie krótkie,
choć wydają się snuć, gdy nie trzeba,
jak nawałnica chmur, turkot uliczny,
a robaczek w trawie sobie jabłko zżera.

I różne potem są losy teologów.
Chyba najciekawszy to badać chmury,
bo wtedy coś przynajmniej wiadomo
konkretnie i są dowody w sumie.

Uważam jednak, że potrzebna
jest teologia, lecz ważniejsza jest miłość.
Ona na zawsze pozostanie, ona jedna
I całe życie trzeba się z nią ścigać.

                                     Ndz. 10.01.2016 14:03
                                     mój pokój obok łóżka

Czytany: 32 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: