Szła paniusia po ulicy
Szła paniusia po ulicy...
(hej-ha, hejże ho)
podczas wiatru, ślizgawicy.
(tumba-rija ho!)

Wiatr, wiadomo, wielka siła:
(hej-ha, hejże ho)
więc drypcia się przewróciła.
(tumba-rija ho!)

W śmiech przechodnie oczywiście
(hej-ha, hejże ho)
i już zaraz są na liście:
(tumba-rija ho!)

Muliszewski,
Myliszewski,
Buliszewski,
Byliszewski,
i Budziak Marceli,
i Kakaoszwili...
wszystkich zaraz wzięli
i odosobnili.

Hej, na kolację smutek,
a na obiad kołek...

Cioci starosty restitutę
za walkę z żywiołem.



Czytany: 4797 razy

R E K L A M A

=>