Ciężki wieczór
Szmaragd błyszczy, a ciemność trwoży,
podniebienie twe pachnie konwalią,
Pan Bóg na nas patrzy jak z loży...
Ach, pocałuj mnie, pocałuj, Natalio.

Bibułkowy księżyc przymilnie
zerka ku nam i mruga chytrze.
A chcesz, to ci na okarynie zagwiżdżę
o naszym wielkim bólu w małym Wilnie.



Czytany: 3946 razy

R E K L A M A

=>