Samotne widmo
We mgle wieczornej usiadło
Samotne, blade widziadło
Przy drodze koło cmentarza -
I wzdycha, płacze, narzeka,
I o niewdzięczność oskarża Serce człowieka.
"e;Co robisz - pytam - nad ziemią,
Gdy inne widma już drzemią
I żywych więcej nie trwożą?
Jaka zgryzota cię budzi?
I po co z wieczorną zorzą Wracasz do ludzi?"e;
"e;Co robię, pytasz, co robię?
Czy nie wiesz, jak straszno w grobie
W wieczystej zostawać nocy
I widzieć, jak żywych tłuszcza
Grób nasz samotny, sierocy Bez łez opuszcza!
Ty nie wiesz - jak to, ach, boli,
Gdy świat rozerwie powoli
Wszystkie serdeczne ogniwa,
I jak pierś naszą przygniata
Milcząca, zimna, wzgardliwa Niepamięć świata!
Dlatego wstaję z mogiły
I dążę, gdzie dla mnie biły -
Serca kochanków tysiąca...
Lecz choć wyciągam ramiona,
Każdy mnie z gniewem odtrąca Od swego łona.
Nic nie chcą wiedzieć już o mnie,
Choć przysięgali niezłomnie
Dochowac miłość i wiarę -
Więc wracam i patrzę z dala,
Jak wszystkie wspomnienia stare Unosi fala...
"e;Więc nie masz w świecie nikogo,
Któremu byłaby drogą
Twa pamięć, samotny cieniu?
Za jakie grzechy i winy
Przestałeś żyć już w wspomnieniu Bratniej drużyny?"e;
"e;Ach, serce ludzkie tak zmienne!
Dawszy mi łoże kamienne,
Cień zapomnienia głęboki
Nad grobem mym rozpostarło...
Choć jestem calej epoki - Myślą umarłą."e;


   

Czytany: 1538 razy

R E K L A M A

=>