Dość mam dni mokrych

szarych, zamglonych,
bez śpiewu ptaków tylko z krakaniem
wron, które lubią opaść gromadą,
wiec urządzając głośny na trawie.

Tęsknię za barwą, słońcem, błękitem,
świeżą zielenią, liściach na drzewach.
za delikatnych kwiatów rozkwitem,
zapachem, który przez okno wbiega

z pobliskiej łąki albo z ogrodów
niosąc na fali śpiewy radosne,
Tęsknię i marzę, patrząc na nagość
kruchych gałęzi.

Czekam na wiosnę.

Maryla

Czytany: 143 razy

R E K L A M A

=>