Wiej wietrze, wiej

rozkołysz myśli,
bo znowu dzień się w mgłach rozgadał,
ciężarem szarych chmur się przygniótł,
jakby chciał moc ich działań zbadać.

Wiej wietrze, wiej szarości zwiewaj,
niech się nie plączą po dniach smutkiem,
roztańcz, nadziei przywiej światło,
to, co w westchnieniach męczy - ulecz.

Wiesz, że ja tańczyć lubię bardzo,
w barwach zagubić się i w cieple,
więc lekkość daj mi, szept pieszczoty,
uzdrawiaj zwątpień cienie - pięknem.

Maryla

Czytany: 107 razy

R E K L A M A

=>