Płynie smuga

światła drogą
wsuwa się pomiędzy liście
by rozbłyszczyć je rozświetlić
czasem bardzo uroczyście

w mgle zaplącze złoty promyk
rozjaśniając głębię cienia
traw zetlałość w złocie skryje
chłód zatrzyma w tchnień szelestach

nagromadzi iskier w świerkach
aż skrzydlatość swą objawią
i przemówią do spojrzenia
uśmiechniętą światłem baśnią

Maryla

Czytany: 88 razy

R E K L A M A

=>