Deszcz szyby łzawi

w ramionach nocy
chłód swą obecność podpisał drżącą
a ja sny wzywam z twoim imieniem
niechaj z czułością po myślach krążą

obraz twój trzyma świadomość na dnie
niczym relikwia sercu najśmielsza
rozkwita słowem jak wiosny zapach
błogosławiony świtania ręką

Maryla

Czytany: 61 razy

R E K L A M A

=>