Przemawiaj światłem

do mnie Panie
w dzień każdy ale także nocą
uchwycę wtedy barw odcienie
po myślach je przyjaźnie roznoś

łatwiej mi będzie znieść samotność
nie oczekiwać niepotrzebnie
najczulszych szeptów ciepła przylgnięć
tego co przyjść już do mnie nie chce

spójrz znów okryłeś drzewa szatą
pełną purpury brązów złota
by każdy sycił się ich pięknem
zanim liść drżący wiatry zmiotą

na szarość dni tę światłość zostaw
milczenia wszelkie bunt westchnienia
na szalejące burze w środku
i niepoprawne wciąż marzenia

Maryla

Czytany: 57 razy

R E K L A M A

=>