Kiedy deszcze
o parapet tłuką wściekle
to ze słońcem się umawiam na wspominki
wiem że w myślach się rozgości z barw kobiercem
będzie tlenem darem ciepła niebo schyli

i odejdzie smutek cicho tak jak przyszedł
czczą jałowość w myślach słowem lekkim dotknie
zagubi w olśnieniach nawet tych minionych
świetlistym refleksem przypomni o wiośnie

Maryla

Czytany: 84 razy

R E K L A M A

=>